Nie jedź nigdzie - zostań w domu. Ja pojadę za Ciebie.
Blog > Komentarze do wpisu

Czarnogóra - praktyczne informacje

Dojazd: Z Belgradu drogą nr 22 na Čacak, potem na Užice i Bijelo Polje. Można w okolicy Prijepolje skręcić na zachód i przejechać przez most na rzece Tarze w Djurdjevicy (żałuję, że tego nie zrobiliśmy). Droga kręta, duży ruch, wyprzedzanie na czołówkę to norma, więc trzeba uważać. 400 km, nam zajęło to ok. 10 godzin z przerwą na obiad. Korek na granicy serbsko-czarnogórskiej, ale kontrola tylko wyrywkowa.

Dojazd z Chorwacji: przejście graniczne jest jakieś 20 km na południe od Dubrownika, wielkiej kolejki nie było. Dalej wzdłuż wybrzeża prowadzi dobra droga aż na samo południe do Ulcinj i granicy albańskiej. Po drodze w okolicy Petrovac odchodzi na wschód droga do Podgoricy.

Drogi: bardzo przyzwoite, może asfalt nie jest zawsze idealnie gładki, ale na pewno nie są gorsze od polskich. Tyle że jest wąsko i kręto, średnie prędkości to około 50 km/h (właściwie przez cały czas jedzie się przez miejscowości). Czasem widać policję, ale nie przejmują się swoją robotą.

Podgorica: nic szczególnego, chyba, że ktoś chce zanocować w Ambasadorze - pięknie położonym hotelu nad rzeką. Za to kwitnie tam życie nocne.

Ulcinj - turystyczny spęd, dużo plaż dookoła, miasto nas jakoś nie zainteresowało.

Stari Bar - opuszczone miasto z czasów rzymskich, położone na wzgórzu, warto zajrzeć.

Sveti Stefan - ponoć topowy kurort dla wypasionych Rosjan, bardzo atrakcyjnie wygląda stare miasto położone na wyspie, niestety wstęp kosztuje 7 euro.

Budva - bardzo ładne stare miasto, dużo hoteli i kwitnące bulwarowo-plażowe życie rozrywkowe. Wydaje się fajna do wakacyjnej lanserki :)

Kotor - fantastycznie położone miasto na końcu prawdziwego fiordu, rewelacyjne widoki, ładne stare miasto, warto się trochę zmęczyć wejściem do fortecy położonej nad miastem.

Herceg Novi - nie przypadł mi do gustu, też jest stare miasto z wąskimi uliczkami, ale atmosfera jakoś wyjątkowo emerycka.

Noclegi: Podgorica - hotel Ambasador, ****, 65 euro za dwójkę ze śniadaniem, które można zjeść na tarasie wychodzącym prosto na czyściutką rzekę. Jak na europejską stolicę - rewelacja. Jedyny minus to położenie - jakieś 10 minut piechotą od centrum. Jest też kilka innych hoteli w centrum, ale ceny raczej wysokie.

Bar - jest obskurny hotel Topolica albo jakoś podobnie, pamiętające komunę pokoje bez TV kosztują 64 euro. Nie polecam. Za to niedaleko od niego, przy stacji benzynowej, jest prywatny hotelik, dwójka z łazienką kosztuje 25 euro.

Kotor - hotel Fjord, dwójka ze śniadaniem - 45 euro, standard nie zachwyca, ale widoki z okna owszem, pod warunkiem, że się weźmie pokój od strony zatoki.

Gastronomia: ceny zbliżone do polskich, jakość zdecydowanie wyższa. Piwo 1-1,5 euro, obiad od 3 euro w górę.

Pieniądze: euro! Bankomatów jest pełno.

Bezpieczeństwo: pełen spokój.

wtorek, 19 września 2006, lachmani

Polecane wpisy

  • Red Bull Air Race - filmy

    Dwa filmy z zawodów lotniczych w Budapeszcie, 20 sierpnia bieżącego roku. Impreza bardzo udana, jeśli nie liczyć potężnej burzy podczas pokazów sztucznych ogni

  • Albania - galeria

    Fotki są głównie z Tirany, chociaż ta opuszczona stacja benzynowa była przy granicy. Jak widać, miejscami full wypas, a miejscami Azja. Sklep ze spodniami pozos

  • Chaos uliczny w Tiranie :)

    Film z bocznej ulicy w Tiranie, zupełnie innej od tych szerokich i równych bulwarów... Trzeci Świat w Europie. Pod koniec filmu hicior - uliczny sklep ze spodni

TrackBack
TrackBack URL wpisu:








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...