Nie jedź nigdzie - zostań w domu. Ja pojadę za Ciebie.
Blog > Komentarze do wpisu

Men in Red

Grafomańska wena gdzieś mi uciekła, więc na nowe tekstowe wypociny trzeba będzie trochę poczekać. A żeby oczekiwanie umilić nieco, zapraszam do obejrzenia paru czerwonawych fotek z wielkopiątkowych biczowań i ukrzyżowań w San Fernando, San Pedro Cutud i Bacolor.

Dla porządku donoszę również, że po kilku dniach spędzonych w Manili i prowincji Pampanga w towarzystwie Rafała i Macieja (neverendingtrip.net), oraz goszczącego ich w Manili couchsurfingowego gospodarza Mareczka i jego koleżanki Con, która odważyła się przyjąć naszą lekko podejrzaną bandę pod swój rodzinny dach, nasze drogi znów się rozeszły. Chłopaki pojechały relaksować się na Palawanie, a ja w oczekiwaniu na poniedziałkowy samolot udałem się na wyjątkowo podłą plażę w Subic Bay. Nie był to najlepszy pomysł. W hotelowym barze siedzą stare białasy z młodymi filipińskimi kurewkami, na plaży wrzeszczą filipińskie rodziny korzystające z przedłużonego, świątecznego weekendu, a ja nie bardzo wiem, co tu robię. Może jutro się dowiem.

Tymczasem życzę wszystkim, żeby w święta zamiast krwi lała się woda, i żeby Wasze świąteczne jaja nie okazały się czasem balutami.

sobota, 11 kwietnia 2009, lachmani
Tagi: Azja

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: mama, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/11 18:12:09
a my oglądamy sobie w TVP 1 Drogę Krzyżową z Collosseum...Dobrze że ktoś pojechał ZA NAS
-
2009/04/12 13:46:27
życzyć Ci wesołych świąt? może lepiej pasjonujących i krajobrazowych, przygodowych i ekscytujących? tak czy siak najlepszego Lachamnie :)








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...