|
Blog > Komentarze do wpisu
Filipiński przyspieszacz wulkaniczny
Że co? Śnieg?! W listopadzie?! Faktycznie, coś niebywałego. Dobra, skoro dojechaliście już do pracy i sprawdzacie co ciekawego w necie, mam coś dla Was. Filmik nudnawy nieco, ale na pewno ciekawszy niż Wasza dzisiejsza droga do pracy. A mówiłem, żeby się na zadupie nie wyprowadzać... Filmik pochodzi z dość obłędnego miejsca - z jeziora w wulkanicznym kraterze na wyspie położonej na większym jeziorze leżącym w dużo większym kraterze... Uff. Wiem, że to trudne do ogarnięcia małym umysłem, więc dla ułatwienia, w swojej nieskończonej dobroci zamieszczam ułatwiającą mapkę. A jak ktoś już kompletnie nie ma nic do roboty i chce poczytać, jak na tym wulkanie było, niech zajrzy tutaj. No to... do następnego. środa, 04 listopada 2009, lachmani
TrackBack
|
|