Nie jedź nigdzie - zostań w domu. Ja pojadę za Ciebie.
Blog > Komentarze do wpisu

Wielki Piątek na krzyżu

Ja wiem, że to nudne się robi. Mnie też nudzi nieco pisanie co rok o tym samym. To znaczy o tym, że w pewnym dalekim kraju każdego roku znajduje się kilkunastu śmiałków, którzy mają ochotę w Wielki Piątek powisieć trochę na krzyżu. Ale temat fajny, a ponieważ właśnie znalazłem nagranie swojej relacji dla Polskiego Radia Szczecin sprzed dwóch lat, to postanowiłem jakiegoś odgrzewanego kotlecika dla Was wypichcić, Drodzy Czytelnicy. Oto więc pokaz slajdów z tego niezwykłego wydarzenia. A w tle możecie usłyszeć mój niezborny bełkot, który zresztą jeden z moich towarzyszy określił jako "typową pseudodziennikarską paplaninę" albo jakoś podobnie. I miał rację.

Ale jeden odgrzewany kotlecik to za mało. Dorzucam więc film sprzed dwóch lat, na którym możecie zobaczyć trochę krwi, potu i gwoździ. Może nie pokazujcie tego dzieciom. Chociaż filipińskie dzieci z San Fernando takie widoki oglądają na własne oczy co rok. I wyrastają na prawdziwych katolików, którzy kochają swoich bliźnich. Pomyśleć, że to ta sama religia, którą rzekomo wyznają pełni nienawiści ksenofobi spod znaku toruńskiego radyjka.

Ponieważ jestem leniwy, a na dodatek nie lubię się powtarzać, zapraszam do poczytania archiwalnych wpisów na temat filipińskiego Wielkiego Piątku: informacji ogólnych z roku 2008, opartych o to, co zobaczyłem w San Fernando w roku bezpańskim 2006, oraz relacji i fotek z drugiej wizyty w kwietniu 2009. Jest też mój pseudopublicystyczny tekścik na portalu Wiadomości24.pl (nie wiem tylko czemu tamtejsi redaktorzy poprzestawiali mi interpunkcję i zmienili tytuł) oraz na stronie Telewizji Polskiej Londek Zdrój.

No to macie co czytać. A coś świeżutkiego dla odmiany pojawi się już za momencik. Jak tylko wrócicie z niedzielnej mszy rezurekcyjnej.

piątek, 22 kwietnia 2011, lachmani

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Krzys, *.oc.oc.cox.net
2011/05/03 04:41:11
Ja tu widze ze jak wielebny sie dorwie do mikrofonu to nikomu innemu nie da do slowa dojsc - nic dziwnego ze ta pani Marzenka nie chce tych nagran oddac bo bidulki pewnie tam nigdzie specjalnie nie slychac... no a swoja droga - swietna relacja!!!
-
2011/05/03 13:24:24
Krzysiu: "Pani Marzenka" właśnie oddała w moje ręce znaczną część archiwalnych nagrań, a Pan Prezes Radia Szczecin raczył wyrazić zgodę (dziękuję mu bardzo) na wykorzystanie tych nagrań na mojej stronie. Więc niedługo będzie można ich posłuchać. Ale ostrzegam. Niektóre są tak dłuuugie, że serwery YouTube i Vimeo mogą tego nie wytrzymać ;)








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...