Nie jedź nigdzie - zostań w domu. Ja pojadę za Ciebie.
Blog > Komentarze do wpisu

Boleśnie trafna prognoza pogody

Prognozy pogody się czasem sprawdzają. Zwłaszcza wtedy, kiedy pogoda ma być fatalna. Tak właśnie było w ostatnim dniu mojego pobytu w Szkocji. Miałem w planie odwiedzenie jeszcze kilku miejsc przed powrotem do gościnnego Norfolku. Ale prognozy były jednoznaczne: będzie lać, i to przez co najmniej kilka dni. Co gorsza, prognozy się zaczęły sprawdzać właśnie w John O'Groats.

Pozostało mi więc zaczekać na kilkuminutową przerwę w deszczu, spakować mokry namiot i ruszyć w drogę. Ale najpierw musiałem jeszcze ujrzeć i uwiecznić jeden niezwykły widok. Duncansby Stacks, czyli skaliste iglice wystające z morza parę kilometrów na wschód od ohydnego nie-wiadomo-czego będącego wątpliwą ozdobą John O'Groats. Widok był miażdżący, nawet pomimo deszczu ignorującego grawitację i padającego w górę wzdłuż klifu.

Postałem, popatrzyłem, popstrykałem, ale deszcz lecący do góry przelał czarę mej goryczy. Więc wróciłem do auta i w deszczu podążyłem na południe. Udało mi się jeszcze złapać jakąś godzinkę słońca na plaży w okolicy miejscowości Dornoch, ale potem znów zaczęło lać. I ten deszcz tak mnie zmobilizował do jazdy, że... wysiadłem dopiero jakieś 11 godzin później i 1000 km dalej na południe, czyli na norfolskim wybrzeżu.

Przez kolejne dwa dni dupsko mi prawie przyrosło do kanapy. Po pierwsze - lało prawie non stop, a po drugie - nie miałem po co wstawać. Przejrzałem fotki, wybrałem co lepsze, pokazałem gospodarzom, wypiłem z nimi sporą ilość alkoholu, a potem którejś nocy pożegnałem się czule, zabrałem ze sobą radosne młode dziewczę i ruszyłem w kierunku lotniska Stansted, z którego bydłolot zawiózł nas oboje do wytęsknionej Ojczyzny. W której to Ojczyźnie - jak już wszyscy dobrze wiemy - przez kolejnych kilka tygodni lało równie okrutnie, co w Zjednoczonym Kurestwie.

Ale wiadomo było, że w ojczyźnie zbyt długo nie wytrzymam. No i nie wytrzymałem, wsiadłem do czeskiego pociągu i pojechałem w dal. A dokąd - o tym za chwilę.

niedziela, 02 października 2011, lachmani

Polecane wpisy

  • Plażowa śmietanka na mokro

    Kolejny dzień miał być dniem wielkim i pamiętnym. I w sumie taki był. Miałem bowiem w planie wizytę na rzekomo najpiękniejszej plaży Wielkiej Brytanii . Sandwoo

  • Poldek zdycha w szkockich krzaczorach

    Po pozbieraniu szczęki z podłogi, przespaniu się i obejrzeniu zamku od zewnątrz i wewnątrz ruszyłem w kierunku północnym. Słoneczko pięknie świeciło, mijałem za

  • Photoshop czy rzeczywistość?

    Czasem nie trzeba Photoshopa , żeby zdjęcia wyglądały zupełnie nierealnie i przepięknie. Tak właśnie jest w tym przypadku. Zatem wyjątkowo bez zbędnej pisaniny

TrackBack
TrackBack URL wpisu:








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...