|
Blog > Komentarze do wpisu
Gdzie by tu teraz pojechać...Agencja Q-Tass donosi, iż Wielebny Lachman, zwany też ostatnio Królem Biegunki, szczęśliwie powrócił do Ojczyzny swej z jakże trudnej i wyczerpującej podróży po filipińskich wyspach i wysepkach. Z powodu spożycia niezbyt świeżych krewetek i popicia ich nadmierną ilością świeżego rumu Tanduay w ostatni wieczór w Puerto Princesa, droga powrotna składała się głównie z niezliczonych wizyt w lotniskowych i samolotowych kiblach, przerywanych awaryjnymi dawkami loperamidu (dostępnego na pokładzie lotu EK059 pod nazwą handlową imodium) oraz krótkimi chwilami względnego spokoju poświęconymi na niezbyt regenerujący sen. Jednak po dotarciu do pięknego Szczecina, który przywitał mnie śniegiem, po względnym odespaniu ponad 40 godzin spędzonych w podróży, po całkowitym oczyszczeniu organizmu z wszelkich toksyn oraz z pozostałości filipińskiej kuchni oraz produktów tamtejszego przemysłu gorzelnianego, po chwilowym zwątpieniu pod hasłem "nigdzie już nie będę jeździć, wolę zostać w domu" oraz "ten blogasek jest bez sensu" nadszedł czas na powrót do pionu i na chwilę zastanowienia nad celem kolejnej podróży. Nie bardzo wiadomo, kiedy podróż ta nastąpi, ale chodzi mi po głowie to miejsce ze zdjęcia powyżej... A tak zupełnie poważnie, to już za momencik zaczną się pojawiać zaległe, grafomańskie historyjki z filipińskich wojaży. Nie zabraknie wqrviaczy, nie zabraknie też rybek spod wody i zabójczych krewetek z talerza. piątek, 24 lutego 2012, lachmani
TrackBack
Komentarze
Gość: szczegol, apn-77-115-27-106.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/24 22:08:35
No to welkom, jakieś trenngi? Teraz jak zrzuciłeś trochę masy do samolotowego sracza bedziesz miał fory...
2012/02/28 16:07:43
Nie tylko nie na ksiezyc w gwiazdozbiorze Wsieklego Krasnoluda! Rozpoznalam ten ksiezyc od razu i wiem, ze relacje z tamtąd idą bardzo dlugo a tego nikt z czytajacych by nie wytrzymal;)
Zycze szybkiego powrotu do formy podroznika i czekam z niecierpliwoscia na kolejna porcje wqrviaczy. Ataner |
|