Nie jedź nigdzie - zostań w domu. Ja pojadę za Ciebie.
Blog > Komentarze do wpisu

Osłupiały nad Słupią

Przez całe lata, a może nawet dziesięciolecia, Słupsk był dla mnie niepotrzebną przeszkodą na drodze ze Szczecina do Gdańska. Kiedy w końcu wybudowano obwodnicę, zupełnie mi go nie brakowało. Jeszcze może ze dwa razy przejechałem tamtędy w drodze na festiwal rockowej nekrofilii, i nadal nie zauważyłem nic ciekawego. Ale jakieś dwa miesiące temu okazało się, jak bardzo się myliłem.

Słupsk bowiem okazał się być całkiem przyjemnym miasteczkiem. Oprócz hotelu w dawnym browarze oraz inkubatora technologii posiada też rzeczkę Słupię, nad którą stanąłem osłupiały z powodu jej uderzającego piękna. Wzdłuż rzeczki ciągnie się niewielki park. Jeden z somelierów okupujących parkowe ławeczki zapytał nas, skąd jesteśmy. Kiedy usłyszał, że ze Szczecina, oświadczył, że zna dobrze Krzekowo, bo siedział tam w poprawczaku. Obok ławeczki z somelierami znajduje się Baszta Czarownic, jest też okrągły kibelek, niestety nieczynny.

A w centrum miasta, na deptaku, stoi tramwaj, chociaż linii tramwajowych w mieście brak. Szkoda trochę. Jest za to sporo ścieżek rowerowych, niestety zbudowanych w typowo polskim stylu - ich krótkie odcinki kończą się na przejściach dla pieszych albo na ścianach budynków. A przecież w mieście tej wielkości można by spokojnie zrobić jakiś sensowny system rowerowy. Zresztą gdzieniegdzie widać hasełka typu "Słupsk miastem rowerów". Co ciekawe, kilka lat temu Słupsk zajął drugie miejsce - za Gdańskiem - w rankingu polskich miast przyjaznych rowerom. Marnie to świadczy o tej polskiej "przyjazności".

No nic, roweru nie miałem, więc nie pojeździłem. Wypiłem z kolegą moim przemiłym kawkę w Kafeinie na deptaku, pstryknąłem parę fotek i pojechałem do kolejnego miasta, w którym 25 lat temu zawalił się mur.

środa, 19 listopada 2014, lachmani

Polecane wpisy

  • Lewackie lato głupich pomysłów

    To się musiało źle skończyć. Pan Minister ostrzegał. Mówił że w Ojczyźnie jestem bezpieczny. A tam, w tej zepsutej, lewackiej Europie, to normalnie sodomia, gom

  • Berliński prezent urodzinowy

    25 lat temu dostałem zupełnie niespodziewany prezent na siedemnaste urodziny. Berliński mur, symbol podziału świata stojący zaledwie 150 km od mojego domu, po p

  • Tułaczka po gdańskich bulwarkach

    Dość tych urodzinowych czułości. Ciężkie czasy bowiem nadeszły . Żeby zarobić na kilka nędznych piwek i bilet lotniczy, tułak musi się tułać po całej niemal Pol

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/11/28 10:26:29
Miasto, istotnie, musi być piękne. Nie wyróżnia się jednak spośród innych polskich miast w kwestii problemów rowerów i tras rowerowych. Niby powstaje ich w Polsce coraz więcej, ale to nadal za mało. Niektóre są wręcz absurdalne (zbyt wąskie, zbyt krótkie, z brakiem przejazdu itp). Może się kiedyś doczekamy dłuższych i bardziej przyjaznych rowerzystom tras. Myślę, że byłby to spory krok w rozwiązaniu problemu nadmiaru samochodów na polskich drogach i emisji spalin. Wydaje mi się, że całkiem sporo Polaków zrezygnowałoby ze swojego czterokołowego przyjaciela na rzecz dwóch kółek i ramy.
-
Gość: Kwiat, *.centertel.pl
2014/12/19 00:45:25
No to się wstrzeliłeś z tym Słupskiem... Żesz ja pierd***
Szkoda, że się w Mediolan z turbobykami nie wstrzeliłeś we wrześniu.
Next year Barcelona. Don't let me down.
Komentowanie jest moderowane??? WTF??? Nie wiem kim jesteś człowieku, co piszesz na tym blogu, ale gadaj co zrobiłeś z Lachmanem?!?!?!?
-
2014/12/19 11:35:32
Sorry Kwiatek, jakieś boty mi tu wrzucają komentarze z linkami reklamowymi, musiałem wprowadzić moderację. Ale jak widzisz działa bardzo sprawnie ;)








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...