Nie jedź nigdzie - zostań w domu. Ja pojadę za Ciebie.
wtorek, 18 października 2005
Plan jest nastepujacy:
1. Caracas, przylot w piatek w godz. popoludniowych. Od piatku do niedzieli: zwiedzam, ogladam, szwendam sie po barach, jade kolejka linowa na gore El Avila, nie zapuszczam sie do slumsow i staram sie nie dac sobie zrobic krzywdy. W niedziele po wypelnieniu patriotycznego obowiazku i zrobieniu przyslugi 37 milionom rodakow wsiadam w samolot i lece do Los Roques, malego archipelagu na Morzu Karaibskim.
2. Los Roques - 2 dni relaksu, aklimatyzacji, plywania, nurkowania i ogolnego lenistwa.
3. Powrot samolotem do Caracas i nocna jazda autobusem do Meridy na zachod kraju. Opcja: najpierw park narodowy H. Pitter, dopiero potem Merida
4. Merida - najdluzsza kolejka linowa na swiecie, maly trekking po gorach, moze jakas jednodniowa wyprawa rowerowa, inne mozliwosci to splyw tratwa po jakiejs rzeczce albo wycieczka na pseudosafari. Chcialbym zobaczyc cos co sie zwie Relampago de Catatumbo, to cos jakby nieustajace wyladowanie atmosferyczne, ale bez grzmotow. Podobno bardzo ciekawy widok. Ma to cos wspolnego z wydobywajacym sie metanem (ale z czego sie ten metan wydobywa, to nie mam pojecia).
5. Autobusem do Ciudad Bolivar, i tam bede sie staral zorganizowac sobie wypad do wodospadu Salto Angel i na Roraime.
6. Canaima i Salto Angel (2-3 dni)
7. Santa Elena i Roraima (to moze zajac nawet tydzien).
8. Powrot, nie wiem jeszcze jaka droga, do Caracas i stamtad (albo bez zahaczania o Caracas) wypad na Isla Margarita i totalna laba na koniec, znowu plywanie, nurkowanie, piwko. Moze jakas wycieczka samochodowa wokol wyspy.
9. Znowu do Caracas, i jesli sie uda, to juz bez noclegu wylot do Polski przez Madryt w dniu 13 listopada. Szok termiczny i zgon z zalu i smutku ;)
Ale moze sie okazac, ze w rzeczywistosci wyjdzie zupelnie inaczej... Na pewno nie odpuszcze sobie Roraimy, Salto Angel i Morza Karaibskiego :) reszta moze sie calkowicie zmienic.
poniedziałek, 17 października 2005

Pakowanie zakonczone. Rewelacja, cztery dni przed wyjazdem! Teraz oczywiscie przez caly czas sie zastanawiam, czego zapomnialem :)

18:39, lachmani
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 października 2005

Zalozylem tego bloga tylko w jednym celu - zeby moc ewentualnych zainteresowanych (rodzinka, znajomi itp.) informowac w miare na biezaco o swoich poczynaniach w odleglym swiecie. Zamiast wysylac smsy, bede tu wklepywal szybkie i krotkie relacje z wyjazdu. Wiecej tresci, zdjecie mozna wrzucic, no i ma do tego dostep caly swiat. Wiec nie bedzie tutaj zadnych pierdol, fajerwerkow, blyskotek itp. Nie bedzie nawet polskich znakow, bo troche ciezko sie ich szuka np. w tajskim windowsie. Po prostu troche tekstu i zdjec raz na pare dni. Zeby Ci, ktorzy za mna tesknia ;) mieli pewnosc ze zyje, i mogli pare slow do mnie skrobnac. A i mnie bedzie cieplej na duszy, ze ktos na drugiej polkuli sie interesuje...

15:47, lachmani
Link Komentarze (1) »
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...